Synchronizujemy zegarki...

  Bieg już niebawem (tak za dwa dni z kawałkiem, powiedzmy) - zatem czas na kolejne ogłoszenia. Otóż, wszelakoż - ponawiamy prośby o wpłacanie przelewem (ale dzisiaj to już ostatni dzień, bo potem będą dyskusje w rodzaju: - wpłaciłem! - ale ja nie mam na liście... - ale na pewno wpłaciłem!). No dobra - to o płaceniu; natomiast - to już prośba do wszystkich - przypominamy się z prośbą o wcześniejsze przybycie na miejsce. To znaczy - proszę nie liczyć na to, że jak się wpadnie o 10:12, to numerek się odbierze w minut pięć i na start. Może być ciężko. A jak takich cwanych się pojawi setka,.. No, to się start może opóóóóóóóżnić.

  Teraz o starcie i bieganiu. Start o 10:30 (to dla kategorii G2 i G6), natomiast potem idzie w bój dycha. Ale - tu będzie dyskryminacja. Najpierw pójdą w bój Panowie  (10:35) a potem Panie (10:36). Ta segregacja to nie tylko wyraz naszych wsteczniackich upodobań, tylko troska. Gdzie tam Panie między zdeterminowanych i żądnych walki wręcz facetów... 

 Tak poza tym - ślisko jest,  proszę uważać. Rekordów  raczej nie będzie, tym bardziej, że w piątek ma śnieg walić. Ale pięknie jest w lesie - niewymownie!

Komentarze

trasa przetestowana :)

Byłam dzisiaj na trasie. Jest sporo zasypanych śniegiem kolein i gałęzi. Ostatni wąski zbieg z wydmy tarasują dwa nieduże drzewa, więc trzeba uważać i przeskoczyć. Oznaczenia są więc raczej nikt się nie pogubi ;) Po starcie pierwszych dystansów na pewno trasa będzie już przetarta, śniegu max do kostki. (stan na g. 13 w piątek).